|
|
Jestem zła :(
2007-07-30
|
| Właśnie planowałam prezent urodzinowy dla mojego Kotka (weekend w Krakowie) kiedy niespodziewanie dopadła mnie chandra:( Zadzwoniłam do niego i co? Okazuje sie, że on jest w świetnym humorze. Nie wiem czemu , ale strasznie mnie to zdenerwowało, rozłączyłam się i wyłączyłam telefon. Czemu tak zrobiłam? Nie mam pojęcia. Ale chyba nie postąpiłam zbyt mądrze... |
|
Komentarzy:
2
|
|
Niedziela...
2007-07-29
|
...najlepszy czas na przemyslenia... Teraz najwieksza ochote mam na dluuuuga kapiel, dobra ksiazke i przynajmniej 2-godzinna fieste... Ale coż, zaraz znów do pracy... i znów bede sie meczyc z upierdliwymi klientami, falszywymi konfidentami i szefem, wciaz patrzacym mi na rece... Jakos musze to wytrzymac...jeszcze miesiac... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Wierz, który mnie zaintrygował...
2007-07-28
|
Kiedy się myślą w przeszłości zagłębię, Nie wiem,jak sobie jej postać malować? Czy kiedy przyszła śpiącego całować Jak z rozwartymi skrzydłami gołębie? Czy wtenczas,kiedy uciekała trwożna? Czy gdy na jedną ze mną księgi kartę Wbijała oczy błękitne,otwarte, Na każde moje spojrzenie ostrożna? Są łzy,co mówić na zawsze zabronią. A kiedy mówię,wpadam w zamyślenie; I widzę jasne,błękitne spojrzenie, Co się zaczyna nade mną litować. I widzę usta,co mię chcą całować, I drżę - i znów mię ogarną płomienie.. I nie wiem,gdzie iść?i gdzie oczy schować? I gdzie łzy ukryć?i gdzie być samotnym? I staję blady,i kreślę jej rysy; Lub imię piszę na piasku wilgotnym; Lub błądzę między róże i cyprysy Jak człowiek,który skarb drogi postrada, Zmysły utracił i płacząc usiada Tam,kędy urny na grobowcach siedzą; Myśląc,że groby o niej co powiedzą. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Hehe...
2007-07-28
|
| Właśnie pomagałam tacie malować i opalać drzwi...Tzn opalać i malować:) Nie ma co, zadanie dla subtelnej kobietki:) Oczywiście z moimi umiejętnościami posługiwania się opalarką wyszłam z 3cmetrową blizną na łydce:( Piecze:( :( :( |
|
Komentarzy:
0
|
|
Coś pięknego:) :* :* :*
2007-07-27
|
Bożżż...jak ja za Nim tęsknie:( |
|
Komentarzy:
0
|
|
Whatever...
2007-07-27
|
| Jest mi bardzo smutno... to już trzecia samotna noc... jeszcze siedem takich przede mną:( I znowu głupie myśli... Zrobiłabym wszystko, dosłownie wszystko! by te siedem dni zleciało jak najprędzej... Tak okropnie nie czułam sie już dawno:( |
|
Komentarzy:
0
|
|
Przygotowania... ^^
2007-07-27
|
| Wybieramy sie na "Bieszczadzkie Anioły". W ramach przygotowań w moich głośnikach właśnie leci "Czwarta nad ranem...może sen przyjdzie... może mnie odwiedzisz...". Słucham i... wyć mi sie chce. Bo wiem, że dziś On mnie nie odwiedzi... Dopiero za siedem dni wróci... "...już piąta..może sen przyjdzie... może mnie odwiedzisz...:" ... |
|
Komentarzy:
0
|
|
Where is the love...? :BEP:
2007-07-27
|
| "Miłość to złote schody, po których serce wstępuje do nieba..." Właśnie dostałam smsa o tej treści. Zastanowiło mnie to. Dla mnie miłość nigdy nie była całuskami, chodzeniem za rączke, przytulaniem sie itp... Oczywiście to wszystko jest piękne, potrzebne itp... Ale dla mnie miłość to przede wszystkim rozmowa, zaufanie, bliskość, swoista intymność... Faktycznie, żeby serce wstąpiło do nieba potrzeba bliskiej naszemu sercu osoby... Wystarczy, by tylko przy nas była i patrząc nam w oczy rozumiała to co mamy jej do powiedzenia... |
|
Komentarzy:
2
|
|
:)
2007-07-27
|
 |
|
Komentarzy:
1
|
|
...jestem jak połowa...fragment siebie mam - reszte Ty mi dasz... :*
2007-07-27
|
 |
|
Komentarzy:
0
|